Wyjaśnienie papieskiej intencji AM - luty 2022

03 lut 2026
ks. Robert Janusz SJ
 

Papieska intencja na luty 2026:

Módlmy się, aby dzieci cierpiące na nieuleczalne choroby i ich rodziny otrzymały niezbędną opiekę medyczną i wsparcie oraz nigdy nie traciły sił i nadziei.

Choroba zawsze budzi zdrowy lęk, który wymaga często długiego czasu na to, aby uleczyła go Boża Miłość, nierzadko bowiem nieuleczalne choroby dzieci dotykają niezrozumieniem nie tylko je same, ale ich rodziny, opiekunów, bliskich, a nawet personel medyczny. Pojawiające się wtedy problemy nie są tylko organicznej natury, ale mają bardzo mocne komponenty psychiczne oraz duchowe. Wobec choroby, zwłaszcza w pierwszym jej etapie, wytwarza się paraliżujące uczucie, grożące pogorszeniem samej sytuacji, gdyż może prowadzić do unikania lekarzy, unikania prawdy o chorobie. Szczególnie wtedy, gdy choroba jest nieuleczalna, wydaje się, że wszystko stracone – trudno bowiem przeżywać samemu dziecku jego nietypową sytuację, oddzielenie od rówieśników, nierzadko separację od rodziców ze względu na konieczne pobyty w szpitalach. Również rodzina nie może pogodzić się łatwo z „odwróceniem” historii, że to rodzice powinni chorować, a nie dziecko; próbują oni, nierzadko wbrew sobie, pokonywać bezsilność, budować mury twardości przed przyszłością, na którą lekarze wydali niejako negatywny wyrok.

Dlatego bardzo często nieuleczalne choroby dzieci powodują traumę systemową, wstrząs dotykający środowisko, a czasem sytuacja jest jeszcze trudniejsza, gdy dziecko zostaje całkiem opuszczone, skazane na opiekę „obcych”. Niestety, zdarza się, że choroba niewinnych dzieci prowadzi do rozbicia małżeństw, co czyni sytuację jeszcze bardziej dramatyczną, bo zawodzą małżonkowie i rodzice; nawet dziadkowie cierpią podwójnie, za wnuka i rodzinne tragedie własnych dzieci. Nieuleczalne choroby są ponadto powiązane z kłopotami medycznymi, instytucjonalnymi, gdzie łatwo o bariery prowadzące do załamania.

Dlatego papież zachęca nas do wzmożonej modlitwy, aby – wtedy, gdy słabną lub załamują się miłości naturalne oraz wsparcie społeczne – mogła nieuleczalnie chorym dzieciom i ich rodzinom towarzyszyć konieczna pomoc, a nade wszystko modlitwa o doświadczenie Miłości Bożej. Ona przekracza granice wsparcia systemowego, rodzinnego, a także polegania na siłach jedynie natury, gdyż cierpienie niewinnego zawsze jest tajemnicą, którą tylko Bóg może ogarnąć, wspierać oraz dodawać siły tym, którzy nie zamknęli się we własnych programach na życie osobiste, rodzinne oraz społeczne, gdyż uczą się drogi do życia wiecznego, którego obecne życie jest tyko zapowiedzią.

 

Warto odwiedzić