ks. Robert Więcek SJ
I Sąd nad Synem
Ile nasłuchała się o swoim Synu… nawet, że odszedł od zmysłów… Ale przecież wariatów się nie sądzi – są ubezwłasnowolnieni… A tu sądzą Jej Syna, i to dwukrotnie. Pierwsze sądy odbyły się w nocy. Tyle nocy nazaretańskich, gdy patrzyła na Syna, jak spał, i tak wiele o Nim rozmyślała. Drugi sąd przed Piłatem – by umyć ręce. Takie poranne obmycie, by się dobrze poczuć… Syn przyjął… Matka przyjęła wyrok.
II Krzyż w ramionach Syna