Radość w Duchu Świętym

20 Maj 2015
ks. Marek Wójtowicz SJ
 

Duch Święty jest tajemniczą Osobą w Bogu. Jego działanie przejawia się w różny sposób. W Dziejach Apostolskich przy opisie zesłania Ducha Świętego porównane jest do uderzenia gwałtownego wichru lub ognia.

Porównanie do gwałtownego wiatru w czasie burzy pozwala nam zrozumieć dar Jego wolności: Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża (J 3, 8). Przychodząc pod postacią ognia, uzdalnia świadków do mówienia z mocą, by ich mowa rozpłomieniała serca. Zewnętrzne znaki działania Ducha Świętego odnoszą się do wnętrza i serc słuchaczy. Słowa apostołów mają moc przemienić człowieka i napełnić go radością i pokojem.

Duch Święty działa w głębi ludzkiego serca, jak opisuje św. Paweł w Liście do Koryntian (por. 1 Kor 12). Grzech jednak przeszkadza nam w otwarciu się na Ducha Świętego. Trzeba, byśmy umieli poddać się głosowi Ducha i byli posłuszni Jego natchnieniom. Wszyscy przecież jesteśmy Jego świątynią, mamy być zatem ludźmi duchowymi.

 

Napełnieni

Niezależnie od tego, w jaki sposób Bóg udziela nam swego Ducha, to właśnie Duch doprowadza nas do całej prawdy o Chrystusie, pomaga zrozumieć Jego słowa i Jego życie. Dlatego zesłanie Ducha Świętego jest dopełnieniem Wielkanocy, bo oto zmartwychwstały Jezus udziela Ducha Świętego apostołom, by nieśli Dobrą Nowinę o zbawieniu każdemu człowiekowi aż po krańce świata. Tak zrodził się apostolski dynamizm Kościoła, dzięki któremu również dzisiaj uczniowie Jezusa głoszą wielkie dzieła Boże zrozumiałe dla ludzi z każdego ludu i narodu: Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku (Dz 2, 6).

Duch Święty działa w naszym sercu w sposób bardzo delikatny. To On czyni nas dziećmi Boga, które nie są już niewolnikami grzechu, lecz ludźmi prawdziwie wolnymi. Duch niewoli, „duch ciała” popycha, by szukać szczęścia w dobrach materialnych, w przelotnych doznaniach, często poniżających człowieka. Duch Święty uzdalnia nas, byśmy nie byli niewolnikami nas samych. On wybawia nas od naszego egoizmu, prowadzi do doświadczenia prawdziwej wspólnoty z innymi. Pozwala nam zrozumieć, gdzie jest prawdziwe szczęście i gdzie należy szukać prawdziwej radości. Odkrywamy Jego obecność zawsze wtedy, gdy gotowi jesteśmy do służby i powierzamy się miłości Boga. Napełnieni Duchem Świętym możemy mówić do Boga: Abba, Ojcze!

Pan Jezus powiedział, że Duch Święty wszystkiego nas nauczy, poprowadzi nas do całej prawdy o Jezusie, który objawia nam Ojca. On jest Duchem miłości między Ojcem i Synem, On nas wprowadza do tej miłości. Udzielając się nam, obdarza nas miłością trynitarną. Dochodzenie do tej miłości dokonuje się dzięki Jezusowi, który objawia nam Ojca, Duch przypomina wszystko, co Jezus powiedział o Ojcu przez swoje życie i nauczanie.

Dzień Pięćdziesiątnicy to święto całego Kościoła nieustannie ożywianego przez Ducha. To On sprawia, że Jezus jest obecny w swoim Kościele. On udziela wierzącym potrzebnych charyzmatów, specjalnych darów, które uzdalniają ludzi do wzajemnej służby. On działa we wszystkich sakramentach świętych. To On czyni nas nowym stworzeniem odnowionym w Chrystusie i będącym nadzieją dla całego świata.

 

Obdarowani

Dzięki Duchowi Świętemu Kościół jest zawsze młody i dynamiczny, bo nasyca serca ludzkie miłością, radością, pokojem, cierpliwością, uprzejmością, dobrocią, wiernością, łagodnością i opanowaniem (por. Ga 5, 22-25). Jego działanie najlepiej widać w życiu Maryi i w świadectwie wielkich świętych Kościoła. Duch Święty jest „Ojcem ludzi ubogich”, gotowych na przyjęcie Jego darów, zwłaszcza daru pokoju i radości. Pozwólmy zatem, by Bóg sam w nas działał.

Podczas każdej Mszy św. modlimy się do Ducha Świętego, by chleb i wino przyniesione na ołtarz stały się Ciałem i Krwią Chrystusa. Prośmy Go zatem, by ożywiał naszą wiarę, udzielając siedmiorakich darów.

 

Posłani

Wszyscy jesteśmy posłani do naszych sióstr i braci, by świadczyć o Panu Jezusie i o Duchu Świętym – Pocieszycielu. Jakże potrzeba nam dzisiaj Jego mocy, by nie poddawać się zwątpieniu. Wciąż aktualne są słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane za św. Pawłem: Bogu dziękujcie, Ducha nie gaście! (Tes 5, 19). Zwątpienie, smutek, rozgoryczenie, brak nadziei pochodzą od ducha złego, który nie chce, by nasze życie stawało się coraz bardziej uwielbianiem Boga i służbą dla bliźniego. Zatem nie dajmy się zwodzić prorokom odbierającym nadzieję. W miarę naszych możliwości budujmy wspólne dobro, otwierając się na dary Ducha, których Bóg hojnie udziela każdemu, kto o nie prosi. Niech w naszych sercach rozbrzmiewa donośne wołanie Pana Jezusa: Jeśli kto jest spragniony, a wierzy we Mnieniech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza. A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego (J 7, 37-39).

 

Warto odwiedzić