Serce Jezusa w duchowości Towarzystwa Jezusowego
Serce św. Klaudiusza de La Colombière połączyło duchowe doświadczenie św. Małgorzaty z propozycją Ćwiczeń duchowych. Ich autorem jest św. Ignacy Loyola, tak więc nie sposób nie ukazać miejsca Najświętszego Serca w dziejach Towarzystwa Jezusowego (DN nr 143-147). Także Apostolstwo Modlitwy jest u początku dziełem tegoż Towarzystwa.
Duchowość Towarzystwa Jezusowego jest przeniknięta pragnieniem „dogłębnego poznania Pana”: abym Go więcej kochał i więcej szedł w Jego ślady (ĆD 104). Ojciec Ignacy zaprasza do stanięcia przed Ewangelią, która mówi, że zraniono włócznią bok Jego i wypłynęła krew i woda. Wpatrując się w zraniony bok Chrystusa, jesteśmy zaproszeni do wejścia do Serca Chrystusa. Tą drogą dojdziemy do dojrzałości własnego serca – jak to przeżyła św. Małgorzata Maria, gdy w pierwszym widzeniu Pan wziął jej serce i włożył do swojego, a następnie oddał. Ignacy jest „mistrzem uczuć”, bez których nie sposób poznać i pokochać Jego Serce i własne. W dynamice Ćwiczeń mamy wiele „rozmów”, które stanowią istotną część wychowania serca. Zmierzają one do tego, byśmy (u)słyszeli i smakowali sercem przesłanie Ewangelii i rozmawiali o tym z Panem. Święty Ignacy mówi, że możemy przekazywać Panu nasze sprawy i prosić Go o radę na ich temat. Kto odprawia rekolekcje, dostrzega w Ćwiczeniach dialog Serca z sercem.
W medytacji u stóp krzyża – na jej zakończenie – rekolektant jest zaproszony do tego, aby z wielką czułością zwrócił się do ukrzyżowanego Pana i zapytał Go jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, co powinien dla Niego zrobić. Droga Ćwiczeń kończy się Kontemplacją [pomocną] do uzyskania miłości, z której wypływa dziękczynienie i ofiarowanie pamięci, rozumu i woli Sercu, które jest źródłem i początkiem każdego dobra. Takie wewnętrzne poznanie Pana nie buduje się przez nasze zdolności i wysiłki, ale wyprasza się jako dar. Tylko będąc przy Sercu, doświadczamy takiej przemiany.
To doświadczenie dotyka długiego szeregu jezuickich kapłanów, którzy wyraźnie odwoływali się do Serca Jezusa, takich jak św. Franciszek Borgiasz, św. Piotr Faber, św. Alonso Rodriguez, o. Alvarez de Paz, o. Vincenzo Carafa, o. Kasper Drużbicki (polski jezuita, prekursor objawień w Paray-le-Monial) i wielu innych. Nadszedł rok 1883, w którym jezuici oświadczyli, że Towarzystwo Jezusowe akceptuje i przyjmuje w duchu największej radości i wdzięczności powierzony mu przez naszego Pana Jezusa Chrystusa najmilszy obowiązek praktykowania, popierania i szerzenia nabożeństwa do Jego Najświętszego Serca. Nieco później (w grudniu 1871 r.) o. Pieter Jan Beckx poświęcił Towarzystwo Najświętszemu Sercu Jezusa, a jako świadectwo tego, że jest to nadal aktualna część życia Towarzystwa, o. Pedro Arrupe uczynił to ponownie w 1972 roku, z przekonaniem, które wyraził w następujących słowach: Chcę przekazać Towarzystwu coś, czego nie powinienem pominąć milczeniem. Od czasu mojego nowicjatu zawsze byłem głęboko przekonany, że to, co nazywamy nabożeństwem do Najświętszego Serca, stanowi symboliczny wyraz najgłębszej istoty ducha ignacjańskiego oraz niesie ze sobą niezwykłą skuteczność – ultra quam speraverint – zarówno dla osobistej doskonałości, jak i dla owocności apostolskiej. Nadal żywię to samo przekonanie. (…) W tym nabożeństwie odnajduję jedno z najgłębszych źródeł mojego życia duchowego.
Za swego pontyfikatu św. Jan Paweł II wezwał wszystkich członków Towarzystwa, by z jeszcze większym oddaniem szerzyli ten kult, który bardziej niż kiedykolwiek spełnia oczekiwania naszych czasów. O tym samym jest mowa w Dilexit nos… wezwanie na nasze czasy. Jezuici mają dostrzec ścisłe związki między nabożeństwem do Serca Chrystusa a duchowością ignacjańską, ponieważ pragnienie „bliskiego poznania Pana” i serdecznej „rozmowy” z Nim jest – dzięki Ćwiczeniom duchowym – cechą charakterystyczną duchowego dynamizmu apostolskiego i ignacjańskiego, całkowicie oddanego służbie miłości Serca Bożego. W jakiś sposób podejmuje to „Droga Serca”, którą proponuje Papieska Światowa Sieć Modlitwy jako narzędzie do rozwoju i wzrostu nie tylko jej członków.