Wiara w Boga żywego

01 sty 2014
ks. Stanisław Łucarz SJ
 

Kardynał Henri de Lubac SJ pisał: Jeśli cywilizacje rolnicze mają tendencję do politeizmu, a cywilizacje przemysłowe do ateizmu, to wiara w Boga żywego zawsze jest zwycięstwem.

Droga wiary Izraela, począwszy od Abrahama aż po wyznanie wiary w Sychem, jest drogą takich właśnie zwycięstw. Najpierw są to zwycięstwa poszczególnych osób, potem ich rodzin, a na koniec całego narodu. Pan Bóg, szanując ludzką wolność, co więcej, powiększając coraz bardziej jej przestrzeń, prowadzi stopniowo do zwycięstwa wiary w Boga żywego.

Stadium początkowe to pogańskie wielobóstwo uwikłane w lęk przed licznymi bogami i demonami, z którego Bóg wyrywa Abrahama. Stawia go w sytuacji beznadziejności i ukazuje mu wyjście, które jest zawierzeniem Jemu. Abraham jest już w takim położeniu, że nie boi się zostawić swoich bóstw, bo przecież i tak jest przegrany. To jego bankructwo życiowe okazuje się punktem wyjścia na drodze do zwycięstwa wiary w Boga żywego. Podobnie dzieje się z zadufanym w sobie Jakubem. Tę subtelną formę Jakubowego pogaństwa Bóg konfrontuje z jego bezsilnością podczas nocnej walki nad potokiem Jabbok. Na koniec Jakub w swej bezradności znajduje oparcie w Bogu żywym. Podobną drogę przechodzi też Mojżesz na początku również przekonany o swych wielkich możliwościach. Także i on ponosi najpierw klęskę. Wskutek tego musi uciekać i staje się zięciem i sługą pogańskiego kapłana – pasie na pustyni jego owce. Bóg objawia się, wyprowadzając z tej klęski zwycięstwo, a Mojżesz staje się symbolem pokory i zawierzenia po wsze czasy.

Kolejnym etapem jest nauka wiary w Boga żywego całego ludu Izraela. Rozpoczyna się ona, gdy w niewoli egipskiej zagrożone jest biologiczne przetrwanie Izraela. Naród patrzy w oczy śmierci. I właśnie w tym momencie Bóg przychodzi z pomocą swojemu ludowi. Nie czyni tego bezpośrednio, aby nie spłoszyć ludzkiej wolności, aby nie przerażać. Posługuje się w tym celu ludźmi, których wcześniej nauczył wiary. Są oni ułomni (Mojżesz był jąkałą), aby było jasne, że to Bóg działa, a nie człowiek. Widać to we wszystkich wydarzeniach, poczynając od wyjścia z Egiptu, poprzez całą drogę przez pustynię, aż po zdobycie Ziemi Obiecanej. To historia ludzkich klęsk i zwycięstw Boga pośród ludzkiej słabości. Bóg do niczego Izraela nie zmusza, ale daje mu też doświadczyć gorzkich skutków jego grzechów. Z jednej strony okazuje szacunek dla wolności, a z drugiej miłosierdzie i pomoc, gdy w swej wolności lud daje się zwieść na drogi pogaństwa.

Mając to doświadczenie troski i miłości Boga, Izrael staje przed Bogiem w Sychem i w wolności wybiera Go jako swojego jedynego Boga. Wiara Izraela to nie tylko monoteizm, a więc wiara w jednego Boga. Do monoteizmu doszli także filozofowie greccy i pozostali poganami. Wiara Izraela to, owszem, wiara w jedynego Boga, ale też i o niebo więcej. To wiara w Boga żywego. Przymiotnik „żywy” jest tu decydujący. Zawiera on w sobie całe doświadczenie historii Boga z Izraelem; od Abrahama aż po wyznanie wiary w Sychem. Bóg to życie we wszystkich jego najwznioślejszych przejawach, to bogactwo życia, którego poprzez wiarę człowiek i cały naród staje się uczestnikiem. Na koniec swej wędrówki Izrael ma tego doświadczenie. Nie jest to jeszcze pełnia tego, co Bóg chce człowiekowi o sobie objawić, ale to fundament, na którym buduje się dalsze objawienia, to potężne zwycięstwo, którego echo trwa do dziś i w naszej historii, i na różne sposoby się powtarza.

 

Przeczytaj także

ks. Bogdan Długosz SJ
ks. Dariusz Wiśniewski SJ
Ojciec Jerzy
ks. Stanisław Groń SJ
Katarzyna Łysoń
ks. Jan Ożóg SJ
ks. Jan Konior SJ
ks. Jan Ożóg SJ
ks. Marek Wójtowicz SJ

Warto odwiedzić