Serce przy Sercu

30 Maj 2012
ks. Jacek Poznański SJ
 

Wydarzenia związane z Paschą Jezusa i Jego Zmartwychwstaniem kończą się wymownymi uroczystościami: Trójcy Przenajświętszej, Ciała i Krwi Pańskiej oraz Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Skupiają one w sobie centralne tajemnice wiary, opowiadane przez czas Świętego Triduum i okres wielkanocny. Zaraz po tej ostatniej uroczystości następuje skromne wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi. Po Sercu Boga liturgia natychmiast wskazuje na serce człowieka, jakby chciała powiedzieć: Noś to wszystko w swoim ludzkim sercu. I to nie jakkolwiek, ale podobnie jak Maryja, Matka Jezusa.

 

Serce Jezusa

Istnieje intymna i szczególna więź pomiędzy dwoma Sercami, Jezusa i Maryi. Przebite Serce Pana jest symbolem tego co wewnętrzne i jednocześnie stanowi symbol miłości i świetliste centrum, ukazując jedność trzech głównych tajemnic wiary: Trójcy Świętej, Wcielenia i Odkupienia. Bóg w centralnym momencie historii zbawienia, na krzyżu Chrystusa, posłużył się symbolem serca, aby w nim całość tajemnic wiary ukazała się w swej spójności. Według Karla Rahnera SJ „serce” to jedyne słowo religijnego doświadczenia, które tak skutecznie nazywa pełnię ukazaną nam w Chrystusie, a zarazem tę pełnię uwewnętrznia. Uroczystość Najświętszego Serca Jezusa wskazuje na Miłość jako istotę i motyw Bożego działania w ludzkiej historii oraz treść wewnętrznego życia Trzech Boskich Osób.

 

Serce Maryi

Jest też Serce Maryi. Ewangelia według św. Łukasza ukazuje nam Serce Maryi jako miejsce symboliczne, gdzie po raz pierwszy dokonuje się odczytywanie i rozumienie misterium Bożej Miłości. Ona zachowywała wydarzenia związane z Jezusem oraz Jego słowa w swoim Sercu, przywoływała je z pamięci, z wyobraźni, przychodziły one do Niej wraz z Jej ludzkimi myślami i uczuciami. Serce Maryi było miejscem scalania i integracji tych wszystkich przypomnień Jezusa. Serce Maryi to miejsce opowiadania historii Jezusa, od samego początku i wciąż na nowo. (Tak przecież robi matka, gdy patrzy na swe dziecko.) I dokładnie dlatego to matczyne Serce jest źródłem żywej Tradycji Kościoła, tzn. jest początkiem osobistej strony tego, czym jest nasza wiara. W znaku ludzkiego Serca Jezusa zbiór tajemnic wiary znajduje obiektywną spójność, ale pierwsze subiektywne doświadczenie tych tajemnic miało serce kobiety – napisał E. Glotin SJ. Tajemnica Serca Jezusa, a dokładniej całość nauk naszej wiary i jej centrum, Miłość, jest więc nakierowana od samego początku na modlitwę, która dokonuje się w konkretnym ludzkim sercu, kołyszącym, rozważającym, smakującym tajemnice Jezusa. Jeśli więc zbyt zewnętrznie przeżywamy naszą wiarę, warto zwrócić się do Serca Maryi i prosić o łaskę uwewnętrznienia, osobistego zaangażowania.

Maryja pierwsza praktykowała swoistą „modlitwę serca”, synchronizując swoje Serce z Jezusowym. Jak wskazuje św. Łukasz, nie rozumiała z początku Jezusa, ale pragnęła Go poznać, chciała rozumować z Jego inteligencją, chcieć z Jego wolą i przypominać sobie z Jego pamięcią. Dlatego też powracała nieustannie do kontemplacji życia i osoby Chrystusa, by przenikało i opanowywało ją „wyczucie Chrystusa”. I chyba Maryi się to udało, bo nie musiała być przy Zmartwychwstaniu Jezusa. Ona wiedziała.

 

Intymna więź Serc

Jak wejść w dynamikę duchowej relacji pomiędzy Sercami Jezusa i Maryi, w ową intymną więź Serc? Warto powrócić do Biblii. Jezus Chrystus jest Słowem Bożym. Ojcowie Kościoła mówili, że zapisany tekst Biblii jest ciałem Słowa Bożego. Jest to jakby przygotowanie, przyzwyczajenie Słowa Bożego do przebywania pomiędzy ludźmi. Najpierw w ludzkim słowie mówionym i pisanym, a w końcu w ludzkim ciele. Jednakże Słowo Boże jest słowem wypowiedzianym z Serca Boga i skierowanym do serca człowieka, a nie jego ucha, wzroku czy rozumu. Przebite Serce oznacza, że została otwarta księga Pisma, które trzeba czytać sercem, sercem uważnym i rozważnym, Sercem Maryi. Jak to uczynić?

Każdego dnia można z czytań liturgicznych (albo z osobistej lektury) wybrać sobie jakieś krótkie wyrażenie, zdanie lub słowo, które szczególnie w jakiś sposób cię poruszyło (gdy nic takiego nie znajdziesz, czekaj do dnia następnego, nosząc w sobie to, co poruszyło cię dzień wcześniej). Warto nauczyć się go na pamięć. Niech się ono stanie „aktem strzelistym”, który będzie ci towarzyszył podczas normalnych zajęć, przypominając o spotkaniu ze Słowem i wzbudzonym poruszeniu. W ten sposób wprawiasz się w ruch kołowy, który ma swój początek w poruszeniu Ducha Ś w i ę t e g o, przenika serce i działa w konkretnym zaangażowaniu , aby powrócić do swojego początku w Bogu (por. H. Nadal SJ). Pozwól sobie przyjmować w głębi serca to, co odczytujesz jako poruszenie duchowe, i patrz, jak to poruszenie chce być wprowadzane w praktykę, czyli w konkretne zaangażowanie, aby realizować czynnie miłość bliźniego, naśladując i synchronizując się z pragnieniami Pana (por. P.H. Kolvenbach SJ). Po pewnym czasie może nawet doznasz radości, gdy pojawi się pytanie: czy to ja działam? nie, nie ja, ale Chrystus, który działa we mnie, a ja w Nim (por. Ga 2, 20). W ten sposób wejdziesz w doświadczenie Serca Maryi i odkryjesz tajemnicę odwiecznej Bożej miłości.

 

Przeczytaj także

Warto odwiedzić