Opłatek – symbol braterstwa

24 gru 2014
Urszula Janicka-Krzywda
 

Opłatek (z łac. oblatum – dar ofiarny) to delikatny, cienki wypiek z białej mąki pszennej i wody, bez drożdży. Jest przaśny, czyli pozbawiony zakwasu i soli. Ma określone miejsce nie tylko w liturgii chrześcijańskiej (Hostia, komunikant), ale także w tradycji związanej z Bożym Narodzeniem.

Dzielenie się opłatkiem w czasie Wigilii Bożego Narodzenia to znak braterstwa, pojednania, przebaczenia i jedności chrześcijan. Początkowo nie miało jednak ono związku z pamiątką narodzenia Jezusa i było symbolem komunii duchowej członków wspólnoty, a funkcję opłatka pełnił pobłogosławiony chleb. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa wierni przynosili go na wigilijną Mszę, dzielono się nim i zabierano go do domów dla chorych, przesyłano krewnym i bliskim.

Wigilijne dzielenie się opłatkiem, poza Polską, znane jest też na Białorusi, w Czechach, na Litwie, Słowacji, Ukrainie i w niektórych regionach Włoch. W Polsce początki tego zwyczaju sięgają końca XVIII stulecia. Od razu też zwyczaj upowszechnił się nie tylko w środowisku dworskim, ale także wśród mieszczan i chłopów. Ciekawe, że nie opisują go tacy kronikarze polskiego obyczaju jak Jędrzej Kitowicz (1727-1804) czy Zbigniew Kuchowicz (1927-1991). Czyni to Zygmunt Gloger (1845-1910), pisząc, że w wigilijny wieczór po ukazaniu się pierwszej gwiazdki gospodarz i gospodyni łamią się ze wszystkimi opłatkiem, który rozesłany od proboszcza i rozwieziony przez organistę wszystkim parafianom wyobraża pamiątkę owych chlebów przaśnych pozostałych od ofiar i przez kapłana rozdzielanych wiernym. Każdy z obecnych musi u drugiego ułamać kawałek opłatka i zarazem podać mu swój do ułamania (Z. Gloger, Rok Polski w życiu, tradycji i pieśni, przedstawił… Warszawa 2007 [reprint], s. 67).

 

 

Z opłatkiem…

Początkowo opłatki wypiekano przy klasztorach i kościołach, a następnie był to obowiązek organistów, rzadziej kościelnych. Do wypieku służyły specjalne metalowe formy, w postaci dużych szczypiec, zakończonych dwoma prostokątami, rozgrzewanych nad ogniem, pomiędzy które wlewano ciasto; wyryty w metalu wzór odbijał się obustronnie na opłatku. Były to najczęściej sceny z Bożego Narodzenia, postacie Trzech Króli lub wpisane w koło ozdobne IHS. Formy te w tradycyjny sposób używane były jeszcze niekiedy w latach 80. XX wieku. Szereg z nich zachowało się w zbiorach muzealnych. Obecnie wypiekiem opłatków zajmują się różnego rodzaju firmy, które dostarczają je do kościołów i sklepów z dewocjonaliami.

W przeszłości na kilka dni przed Wigilią Bożego Narodzenia gotowe opłatki pakowane po kilka, przewiązywane papierową banderolą, często zdobioną malowanymi czy drukowanymi scenami Narodzenia, roznosił organista, odwiedzając kolejno domy w parafii. Otrzymywał za to datki w naturze lub niewielkie kwoty pieniędzy. Czasem towarzyszyli mu dwaj ministranci. W miastach niekiedy sami wierni kupowali opłatki w kościołach i klasztorach, tak jak to się dzieje obecnie. Elementy wycięte z banderol używane były do wyrobu ozdób choinkowych.

Opłatki były przede wszystkim białe, przeznaczone na komunikanty i do łamania się podczas Wigilii, ale wyrabiano także kolorowe, z użyciem barwników roślinnych, przeznaczone w tradycji dla bydła i na różnego rodzaju ozdoby. W całej Polsce po wieczerzy wigilijnej gospodyni zbierała resztki potraw, dodawała do nich kolorowy opłatek i zanosiła do stajni, gdzie częstowała nim zwierzęta gospodarskie, zwłaszcza bydło, co miało zabezpieczyć je przed wszelkim złem, a krowom zapewnić obfitość mleka.

 

Tradycja narodowa i ludowa

W wielu regionach Polski opłatki przeznaczone do wigilijnego dzielenia się nimi wkładano do umieszczonej na stole wydrążonej wewnątrz piętki chleba, napełnionej miodem. Na Śląsku opłatek, tzw. radośnik, smarowano miodem i dawano w czasie wieczerzy wigilijnej małym dzieciom. Ceremonię dzielenia się opłatkiem zaczynał ojciec rodziny, a gdy jego nie stało – osoba najstarsza spośród zebranych.

Szczególnego znaczenia dzielenie się opłatkiem nabierało w trudnych dla narodu chwilach: w czasie rozbiorów, okupacji hitlerowskiej, w stanie wojennym. Stawało się wtedy symbolem jedności i więzi narodowej. Opłatki starano się przekazywać zesłańcom i więźniom politycznym, a także bliskim przebywającym poza krajem, na emigracji.

Z opłatków zarówno białych, jak i kolorowych wykonywano także świąteczne ozdoby. Były to różnego rodzaju wycinanki w formie gwiazdek naklejane na ściany, umieszczane na podłaźniczkach (wierzchołek jodły lub świerka zawieszony wierzchołkiem w dół w izbie), a potem choinkach. Wyklejano też z opłatków tzw. światy – kule, niekiedy o skomplikowanej budowie, wieszane najczęściej u stropu – symbole kuli ziemskiej odkupionej przez narodzenie Jezusa. Wierzono, że chronią one ludzi, ich dobytek, a także sadybę przed klęskami żywiołowymi i złem.

Współcześnie w wielu środowiskach, nawet miejscach pracy, organizowane są przed świętami Bożego Narodzenia lub wkrótce po nich tzw. spotkania opłatkowe, podczas których obecni jak na Wigilii łamią się opłatkiem, składając sobie życzenia, i śpiewają kolędy.

 

Przeczytaj także

papież Franciszek
ks. Stanisław Groń SJ
ks. Artur Wenner SJ
ks. Robert Janusz SJ, ks. Józef Polak SJ
ks. Stanisław Groń SJ
ks. Stanisław Groń SJ
ks. Bogdan Długosz SJ

Warto odwiedzić